Przyznam, że do napisania tego zmotywował mnie nauczyciel religii, który jako pracę domową, kazał napisać jak pustynia odnosi się do życia codziennego.
Zapraszam do przeczytania krótkiej notki. Mam nadzieję, że spodoba Wam się Gruee, któa nie pisze o miłości :D
Pustynia
Pustynia na ulicy, pustynia na podwórku, pustynia w domu.
Mimo, że mamy wielu znajomych, tak naprawdę jesteśmy bardzo
samotni. Wszyscy są strasznie zabiegani, mają bardzo dużo „ważnych” spraw na
głowie i nie mają czasu na cieszenie się życiem i tym pięknym światem, który
nas otacza. Nie mają czasu na proste gesty, lub na okazywanie uczuć . Na
pytanie „Jaku u ciebie?” odpowiadają, że dobrze, bez zmian. Odpowiadają tak
zawsze. Nie ważne, że właśnie pokłócili się z bliską osobą, mieli wypadek
samochodowy, szef obniżył im pensję, a nazajutrz ma się odbyć pogrzeb. Nie mamy
na nic czasu, nawet na powiedzenie prawdy. Wszystkie nasze uczucia kryją się za
przeważnie sztucznym uśmiechem. Nie przejmujemy się innymi i nie chcemy, żeby
ktoś przejmował się nami. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. Nie mamy na to
czasu. Nie mamy czasu, aby opowiadać wszystkim, co nam jest, czemu jesteśmy
smutni, przygnębieni, czy zdołowani.
W ten sposób nasze życie, nasz piękny świat zmienia się w
pustynię bez jakichkolwiek uczuć. Często nie jesteśmy w stanie współczuć
drugiemu człowiekowi, a co dopiero być mu za coś wdzięczni.
W XXI wieku prawdziwe uczucia znikają, a zastępuje je
pustynia obojętności, a ona jest nie do pokonania przez osobę, która nie może
liczyć na prawdziwe wsparcie bliskich. Wychodzi na to, że ta pustynia chyba
nigdy nie zostanie pokonana.
W domach często wszyscy zajmują się swoimi sprawami. Jedno z
rodziców pracuje do późna, a drugie odpoczywa po niedawno skończonej pracy.
Dzieci całymi dniami patrzą na nic nie znaczące piksele na monitorze komputera,
czy laptopa.
Komunikujemy się ze znajomymi przez telefon lub Internet,
zamiast wyjść z domu i się z nimi najzwyczajniej w świecie spotkać.
Nasze życie staje się pustkowiem. Działamy według jednego
schematu, co dzień powtarzając te same czynności, które w końcu stają się
rutyną. Nie czerpiemy żadnej radości z życia codziennego.
Gardzimy ludźmi, którzy mają inne poglądy lub chociażby
inne, często bardziej rozbudowane, poczucie humoru od nas.
Na ulicach możemy dostrzec przeważnie dwa typy ludzi. Jedni
myślą, że są najlepsi, a każdy, kto jest inny jest gorszy od bogatej „elity”.
Drudzy mają depresję z tego powodu, że nie należą do „elity”. Jest jeszcze
jeden typ ludzi, ale nie dostrzegamy ich. Są to optymiści, którzy mimo tego, że
życie jest pustynią, starają się nim cieszyć. Niestety możemy powiedzieć, że
ten „gatunek” ludzi jest zagrożony wyginięciem.
Czy w tych moich „wypocinach” jest morał? Oczywiście, ale
nie przedstawię go bezpośrednio. Nauczmy się chociaż myśleć, bo na tej pustyni
zwanej życiem ta sztuka również powoli zanika.
komentarz = motywacja
Bardzo fajnie napisane, czekam na kolejne posty :-)) buziaki
OdpowiedzUsuńMoze obs? zacznij i daj znac u mnie:
http://nataliazarzycka.blogspot.com/
Prawdziwie napisane. Brawo
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawy post, czekam na kolejny.
OdpowiedzUsuńkasia-kate1.blogspot.com
świetny post. Jest fantastyczne. Naprawdę bardzo dobrze napisane :) Wytrwałości w dalszym blogowaniu :)
OdpowiedzUsuńhttp://odrobina-ciepla.blogspot.com/
Przepraszam, że tak późno, ale oczywiście nie miałam czasu :(
OdpowiedzUsuńPost jest super, tak jak się tego spodziewałam po Twojej zapowiedzi :)
Czekam na kolejny ;)
Świetne.
OdpowiedzUsuńPS. dodaj sobie funkcje do obserwowania np Google+ Bo tak to ciężko będzie mi trafić do ciebie w przyszłości ;-)
znakomity post !
OdpowiedzUsuńhttp://by-aleksandraa.blogspot.com/ ♥♥♥ZAPRASZAM♥♥♥