piątek, 9 stycznia 2015

Zemsta jest słodka - Dzień pierwszy

Dzisiaj publikuję inne opowiadanie, a raczej jego początek ;)
Umówmy się tak: Czytasz -> komentujesz - to bardzo motywuje do pisania :)

Zemsta jest słodka - dzień pierwszy

-Charlotte to idiotka! Zemszczę się na niej! Jak mogła ośmieszyć mnie tak przed całą klasą?! – krzyczę.
- Daj spokój Meg. Przecież oni i tak zaraz zapomną, a jeśli coś jej zrobisz, to wpakujesz się w kłopoty. – uspokaja mnie Jane.
- Nie daruję jej! Teraz wszyscy będą się na mnie patrzeć jak na idiotkę.
- No nawet, jeśli chciałabyś się na niej zemścić, jak byś to zrobiła? To jest chodzący ideał. Blond włoski, dużo hajsu, idealny chłopak, idealna figura. Wszystko idealne. Nawet oceny ma dobre.
- Już wiem! Dzięki za pomysł Jane! – cmokam przyjaciółkę w policzek i odchodzę, a raczej próbuję odejść, bo Jane łapie mnie za nadgarstek.
- Chwila, chwila. Co ty planujesz?
- Bardzo ciekawe rzeczy. – mówię i uśmiecham się.
- Znam ten uśmiech i to spojrzenie. Nie szykujesz nic dobrego.
- No przecież, nie zaszkodzę niczym Panience-Idealnej. Ona ma idealne ubrania, idealne oceny, idealnego chłopaka… - podkreślam ostatnie słowa.
- Nie. Ty chyba żartujesz.
- Nie żartuję. Michael wcale nie jest zły. – śmieję się.
- Masz rację, należy jej się. Brawo Megan! Z chęcią ci pomogę w realizacji tego planu.
Super. Udało mi się namówić do współpracy moją przyjaciółkę. Szykuje się niezła zabawa.
- To ja już lecę. Zdzwonimy się na wieczór i obgadamy mniej więcej co i jak. – puszczam jej oczko i odchodzę w stronę domu.
- Okey. Do jutra w szkole!
Wracam do domu, siadam przy biurku i zaczynam odrabiać lekcje. Nienawidzę biologii, a nauczycielka doprowadza mnie do szału. Myślę, że ja ją też często wyprowadzam z równowagi, no ale cóż… nikt nie powiedział, że uczniowie są grzeczni na lekcji najgorszego nauczyciela w szkole. Są tacy nastolatkowie, co traktują ludzi z wzajemnością, tak jak ja, więc szanowna pani Selvars  na pewno nie ma ze mną wesoło. Tak naprawdę, to żaden uczeń w szkole jej nie lubi, ale większość się jej boi i dlatego tego nie okazują. Ja nie czuję strachu przed żadnym nauczycielem. Bardziej boję się tego, że dostanę złą ocenę, a wtedy będę miała przechlapane. Dlatego teraz odrabiam to gówno. Siedem stron z ćwiczeń i do tego notatka dotycząca dwóch poprzednich tematów w zeszycie. Jeśli nauczycielka ma zamiar to oceniać, to muszę dostać przynajmniej 4, a to nie będzie łatwe, bo pani mnie szczerze nienawidzi. Czasem się tylko zastanawiam, kto kogo bardziej nienawidzi. Czy ja jej, czy ona mnie? Ale ona chyba nie może nikogo nienawidzić, bo nienawiść to uczucie, a ta czarownica nie ma uczuć. Siedzę nad lekcjami do późnego wieczora, a później dzwonię do Jane.
- Hej, właśnie miałam do ciebie dzwonić. I jaki mamy plan na Świnkę Charlotte?
- Zaczynamy działanie od jutra. Ja zacznę flirtować z Michaelem, a ty dopilnujesz, żeby Szanowna Świnka to widziała.
- Ok. Ale, kiedy ty go złapiesz samego? Bo chyba nie napadniesz na niego, jak będzie się całował z Charlotte. Przecież on wszędzie z nią chodzi.
- Nie wszędzie. Na matmie siedzi przede mną, a po matmie mamy obiad. Powiem, mu żebyśmy usiedli w trójkę. Nasza Wieprzowinka pójdzie w odstawkę.
- No dobra, ale jak mam zrobić, żeby ona to widziała?
- Akurat jutro się nie musisz tym martwić, przecież ona zawsze stoi przed stołówką i patrzy się na Michaela. Czeka aż skończy jeść i do niej podejdzie, a wtedy znów łapią się za rączki i całują. Taki codzienny schemat. Świnka zdziwi się, kiedy nie podejdzie do niej, bo będzie zbyt zajęty rozmową z nami.
- No pewnie, że się zdziwi! Już nie mogę się doczekać, aż zobaczę jej minę.
- Ja też. Pewnie ze Świni zmieni się w Krowę, albo coś jeszcze gorszego. – wybuchamy śmiechem.
Rozmawiamy przez chwilę o szkole, a później rozłączam się i idę do łazienki. Biorę gorący prysznic. Uwielbiam, kiedy gorąca woda, spływa po moim ciele. Rozkoszuję się tym uczuciem przez dłuższy czas. Wychodzę z łazienki i idę do łóżka. Otulam się kołdrą (potwory czają się pod łóżkiem) i biorę do ręki książkę. Jak na złość, powieść opowiada o dziewczynie, która odbija innej chłopaka.  Mówi się trudno. Odkładam książkę i decyduję się obejrzeć jakiś film. Tak, Bridget Jones zdecydowanie poprawi mi dziś humor.


22 komentarze:

  1. Temat opowiadania jest w sumie całkiem inny od rodzaju, tych, które czytam, a mimo to będę odświeżała twojego bloga co pięć minut czekając na kontynuacje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło to słyszeć (czytać). Co prawda, nie wiem, kiedy pojawi się kontynuacja, a nie chciałam publikować tylko fanficków ;)

      Usuń
  2. Bardzo ciekawe opowiadanie :) Co powiesz na wspólną obserwację :) Pisz u mnie :) ?http://life-andstylee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne opowiadanie! :3 Ciekawa koncepcja i wciągający temat :)
    zapraszam w każdy niedzielny wieczór do siebie: http://nedalavelle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. kochana, obserwowałyśmy się wcześniej ale mój blog został usunięty, w tej notce wyjaśniłam czemu http://similarose.blogspot.com/2015/01/choroba-xxi-wieku-ludzka-zawisc.html jeżeli masz ochotę na ponowną obserwację to zacznij i daj znać u mnie abym mogła się zrewanżować, bardzo proszę o klikanie w 3 sukienki, buziak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwne, że taki sam komentarz widziałam przy innych blogach.

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Dziękuję :D . Niebawem powinna dię pojawić następna część ;)

      Usuń
  6. Króciutkie, ale za to treściwie i bardzo bardzo mi się podoba :)
    To naprawdę wciągające, uzależniające hmm czekam z niecierpliwością na kolejną część :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, cieszę się, że w ogóle ktoś czyta tego bloga i docenia moje nocne stukanie w klawiaturę :D

      Usuń
  7. Ekstra ;3 Zazwyczaj nie czytam takich opowiadań, ale natrafiłam na twoje i... super się zapowiada :D Kiedy następny rozdział??

    OdpowiedzUsuń
  8. Szczerze, to nie wiem, kiedy napiszę do tego następny rozdział. Wcześniej na pewno wstawię kolejny rozdział Gruee/Tey i może opowiadanie o Cygance ;)
    Dziękuję za miłe słowo :D Nawet nie wiesz, jak bardzo takie komentarze motywują do pisania :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jejku, chyba nigdy nie poradziłabym sobie z pisaniem w 1 os.l.poj. w czasie teraźniejszym :3 Więc chwała ci za to! Ogólnie piszesz bardzo ciekawie, szkoda jednak, że rozdziały są trochę krótkie. Chętnie mogłabym czytać nawet 2 razy dłuższe od tego co jest tu wstawione.
    Czuję jak akcja się rozkręca i nie mogę doczekać się kolejnych rozdziałów.
    Przepraszam też, że w tym komentarzu nie rozpiszę się jakoś głębiej o fabule czy coś, ale nie mam czasu a jeszcze parę osób zostało, które również muszę odwiedzić :3
    Pozdrawiam ciepło, night hunter. z {http://wszyscy-jestesmy-wilkami.blogspot.com}

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się właśnie pisać w różnym typie narracji. Gdybym nie przeczytała książki "Idealna chemia", pewnie też bym sobie z tym nie poradziła ;). Następny rozdział pojawi się jakoś w tygodniu.
      Wiem, że krótkie rozdziały piszę, a nawet bardzo, ale to z powodu braku czasu, a nie lubię pisać jednego rozdziału przez kilka dni, bo tracę wątek. Jeden rozdział powstaje przeważnie za jednym zamachem, dlatego są tak krótkie. To opowiadanie, było pisane troszkę na spontanie, bo miałam ochotę coś napisać, a nie wiedziałam co xD Mam nadzieję, że będziesz tutaj zaglądać i komentować opowiadania :D

      Usuń
  10. Świetnie piszesz :) Masz do tego talent
    Czekam na kolejny rozdział ^^

    Zapraszam do mnie
    http://lisaandnel.blogspot.com/2015/01/tag-25-faktow-o-mnie-swagshoponlinepl.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejny rozdział pewnie pojawi się jakoś w tygodniu, ale nic nie obiecuję.

      Usuń
  11. Fajnie piszesz, czekam na następny rozdział;)
    http://evelinaphoto.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapowiada się interesująco ^^ Pisz dalej!

    OdpowiedzUsuń
  13. ciekawie się zapowiada (hmmm ciekawe o kim mowa ;) haha) pisz dalej pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń